Koszmarny wybór

Posted on środa, Listopad 2nd, 2011 at 17:05 in Bez kategorii, Hobby.

Nie posiadam stałej narzeczonej, a tym bardziej aspirującej na ewentualną chciałaby posiadać ze mną potomstwo. Może to i ok., bo nie dość, iż mimo 29 wiosen nie czuję się bynajmniej na posiadanie dzieci gotowy, to miałbym ogromny problem z wyselekcjonowaniem dla niego imienia. Z jednej strony chciałbym aby mój potencjalny przyszły synek czy też córa posiadał pospolite, polsko wybrzmiewające imię, jak Bronisław, Stanisław lub też Ryszard, lecz z kolei nie wiem czy te imiona, minimalnie już przestarzałe w teraźniejszych latach, w ogóle już będą faux pas za następnych 10 lat. A przecież żaden dorosły nie chciałby być znielubiany przez swoje dziecko, tylko i wyłącznie dlatego, iż nie chciało mu się wysilić i poświęcić odrobinę czasu nad pochyleniem się nad najbardziej pasującym imieniem. Co z tego, że lubię Kevin, gdy po pierwsze w krajowym alfabecie nie występuje litera ,v”, a poza tym głównie wiązać się będzie z urwisem z amerykańskiej komedii puszczanej w naszej telewizji każdej Gwiazdki. A jak przytrafi się córka? Nie mam zielonego pojęcia czy na cieście urodzinowym z okazji jej pełnoletniości w roku 2028 cieszyłaby się, gdyby miała zamieszczone Sonia, Iwona, Katarzyna czy może Britney. Moi drodzy, a czym wy się kierowaliście wymyślając imię dla własnych maluchów? Analizowaliście sens pojedynczych imion w książkach czy może wyszukiwaliście wielkich bohaterów o podobnym imieniu? Strasznie jestem żądny wiedzy jak to robią teraźniejsi młodzi rodzice.

Add Your Comment


Top